Rozmowa z Prezesem Polskiej Federacji Podnoszenia Ciężarów Masters Tomaszem Wyderką cd….
II część rozmowy z Prezesem PFPC Masters Tomaszem Wyderką
AS. Często funkcjonuje na świecie model typu 2 w 1 tzn. tak jak w przepisach IWF i innych organizacji sportowych, weterani są podpięci pod Związek, Federacje te tzw. regularne. PFPC Masters działa jako twór odrębny. Jak uważasz, który model jest lepszy ? I co są sądzisz także o tej nazwie „weterani” , która jednak w języku angielskim nie jest używana a używane jest „masters” .
TW. Nazwa „weterani” kojarzy się bardziej z weteranami wojennymi, takimi ludźmi po przejściach , czasem okaleczonymi. Nazwa „weteran” jest tak samo nietrafiona jak „ dziadek” , który często kojarzy się z dziadem. W języku angielskim jest to trafniej ujęte. Tak, więc nazwa „masters” jak najbardziej na miejscu.
Co do funkcjonowania osobno PZPC i naszej Federacji myślę, że na dzień dzisiejszy jest to dobre rozwiązanie. Oni układają swoje klocki, my swoje. Oni mają dużo swojej roboty , my mamy dużo swojej . Rozgranicza nas też w dużej mierze cel. My robimy to za swoje pieniądze, realizujemy swoje pasje , można nazwać fanaberie a oni, ponieważ otrzymują pieniądze ministerialne są zobligowani do osiągania jak najlepszych wyników. Jedyne tak w tej chwili co nas łączy to sport , który wspólnie uprawiamy i popularyzujemy. Czy my powinniśmy funkcjonować pod szyldem PZPC? Nie sądzę. Fajniej jest jak mamy takiego „starszego brata”, wielu mastersów jest trenerami, zawodnikami, sędziami i tak się przenikamy. A jeśli chodzi o działaczy to myślę , że lepiej nam osobno. My stawiamy na niezależność.
AS. Po listopadzie 2018 r w Trzciance ukształtował się Zarząd. Jest to nowość w tej Federacji. Co robi Zarząd konkretnie ?
TW. Z nazwy zarząd powinien zarządzać , ha, ha. Ale tak nie jest , bo my zwyczajnie robimy tzw. czarną robotę. Wiesz mamy różne koncepcje, plany , wdrażamy je w życie . Np. wizerunek reprezentanta.
AS. O właśnie. Wizerunek reprezentanta był wielką kością niezgody. Wymuszanie kupna strojów, wymuszanie zapłacenia za te stroje, itp.
TW. Do tej pory jest kością niezgody. Tylko ja tych wszystkich pieniaczy odsyłam do Statutu. Nie wymyślonego nawet za naszej kadencji, ale poprzedników. My go tylko delikatnie stuningowaliśmy. Statutowo zaproponowaliśmy taką zmianę , żeby wszyscy wyglądali, fajnie, elegancko, żeby było wiadomo, że to reprezentanci Polski, żeby osoby , które się nie znają mogły odnaleźć się na zawodach międzynarodowych. Głównym jednak powodem jest fakt iż nasi reprezentanci zdobywają na każdych zawodach międzynarodowych medale i często z najcenniejszego kruszcu co skutkuje np. odegraniem hymnu państwowego. W tych szczególnych chwilach wypada i my postawiliśmy na to, godnie reprezentować Naszą ojczyznę. Odbyło się Walne Zebranie, na którym prawie wszyscy wypowiedzieli się „za” takim a nie innym wizerunkiem. My tylko jesteśmy strażnikami realizacji tego postanowienia. My nikogo nie zmuszamy. Jeżeli ktoś, a mieliśmy takie przypadki w Holandii, nie dostosował się do tych wymogów, my nie będzie zmuszali go do wychodzenia na pomost w reprezentacyjnym wełniaku czy noszenia reprezentacyjnego dresu , ale trzeba być świadomym , że ten wizerunek niesie za sobą pewne konsekwencje i my będziemy je egzekwować, i to będzie niemiłe. Trudno.
AS. Jakie konsekwencje? Co wy takiego możecie? Zaraz będzie, że startuję za własne pieniądze. Mogę sobie wystartować jak będę chcieć, itp. Itd.
TW. Oczywiście. I znów odsyłam do Statutu. My mamy przestrzegać STATUTU. Nie ja, nie T. Miklas, nie Zarząd , ale WSZYSCY !!! Tyle w temacie . Są teraz takie a nie inne wytyczne IWF Masters do kwalifikacji na zawody, że PFPC Masters może nie zatwierdzić startu zawodnika nie spełniającego określonych wymogów. Wizerunek reprezentanta jest jednym z tych wymogów. Z naszej strony. oczywiście jest to skrajne postępowanie, ale jeśli ktoś idzie na konfrontację to musimy mieć jakieś narzędzia do egzekwowania WALNEGO POSTANOWIENIA. Oprócz tego, firmy z nami współpracujące dają nam naprawdę bardzo duże rabaty na zakup strojów. Jesteśmy zawodnikami , którzy już nie rosną tak jak nastolatki, poza tym w fotorelacjach fajnie ogląda się taką jednolicie ubraną grupę zawodników reprezentująca nasz kraj. Na zawodach w Holandii była wolna amerykanka , nie wiadomo było kto startuje , z jakiego kraju, ale naszych zawodników można było rozpoznać. Nie ukrywam, że chcemy wprowadzać wyższe standardy i zarażać nimi Europę i świat.
AS. Byłeś na ME Masters w Holandii i zainteresowanie wzbudziły zdjęcia , które opublikowałeś. Widać na nich piękną, nową Toyote . Rozeszły się nawet pogłoski, że już zdążyłeś się dorobić na tej Federacji Masters.
TW. Może zacznę od tego jaki i dlaczego znalazłem się na tych Mistrzostwach w PC Masters w Holandii. 2 lata temu składaliśmy wniosek o przyznanie nam organizacji Mistrzostw Świata w PC Masters w Wieliczce. Z powodu wybuchu pandemii nie byliśmy w stanie przedstawić naszej oferty na Kongresie IWF w czasie Mistrzostw Świata Masters w USA, ponieważ się takowe nie odbyły. Oferta do władz IWF Masters została przesłana w wersji elektronicznej i wzbudziła bardzo pozytywny odzew. Jednak skończyło się to tylko na pozytywnej opinii i nic więcej się nie wydarzyło. Pierwszymi otwartymi zawodami po restrykcjach przeciw pandemii były ME Masters w Holandii i podjęliśmy decyzję w Zarządzie , że udamy się na te Mistrzostwa , ponieważ większość zawodników na świecie startujących w PC Masters pochodzi z Europy i przedstawimy osobiście ofertę. Mieliśmy nieoficjalne informacje , że na tych zawodach będą zapadały wiążące decyzje. Taki był główny zamysł oraz oczywiście kibicowanie, wspieranie naszych zawodników. Tak znalazłem się w Holandii.
Ponieważ, my działamy trochę inaczej niż inne federacje z większym rozmachem, energią i determinacją , tak mi się przynajmniej wydaje, to wpadliśmy z Tomkiem Smykaczem ( startował w Holandii) na pomysł, że będziemy bardziej widoczni na tych zawodach. Postanowiliśmy ten pomysł zrealizować poprzez obrendowanie samochodu , który Tomek Smykacz kupił na 3 dni przed wyjazdem. Auto zostało ozdobione logo mastersów, logo ME Masters w Holandii i oczywiście logo Tomka firmy. Ogarnął to Tomek sam , za własne pieniądze. Samochód jego , loga i oklejenie samochodu to jego koszty. Kiedy przejeżdżaliśmy przez Niemcy kierowcy zwalniali i czytali, oglądali nasz samochód. Gdy dotarliśmy na miejsce w Holandii to ten samochód zrobił prawdziwą furorę wśród oficjeli i zawodników. Chwalono pomysł, chwalono wykonanie a Tomek, który zna świetnie jęz. angielski nawiązał m.in dzięki temu, nowe kontakty federacyjne z działaczami IWF i EWF Masters.
Jak byliśmy w Holandii to już tam pojawiły się głosy , że kupiłem sobie Toyotę z pieniędzy PFPC Masters i się nią wożę. No, cóż powiedzieć? Jakieś bzdury. Traktuję to jak żart. To czyjaś chora wyobraźnia.
Ten samochód tak obrendowany będzie jeździł jeszcze ok. pół roku. Planujemy, aby tym autem w najbliższym czasie poruszała się jedna z bardziej medialnych twarzy w świecie sportu. Myślę że to idealny pomysł na promowanie polskich ciężarów Masters i przy okazji w ogóle polskich ciężarów.
AS. Jak pozyskujecie sponsorów? Czy w ogóle da się pozyskać dla mastersów sponsorów? Przecież można spotkać się z reakcją, że ktoś zdziwi się , że np. po 50- tce ludzie jeszcze w ogóle żyją. Niestety w naszym społeczeństwie funkcjonuje model . Masz np. 50 lat to już swoje przeżyłeś , w zasadzie szykuj się do odstawki na boczny tor. A jeszcze dźwigasz? To już wydaje się być kosmosem.
TW. Pracujemy nad tym. Nie jest to łatwe. Nasz starszy brat PZPC też nie ma lekko , choć tam są potrzebne inne, większe pieniądze. My w pozyskiwaniu sponsorów dla mastersów jesteśmy prekursorami. Takim sprawdzianem będą dla nas ME Masters w PC w Raszynie 2022. Mamy jakieś pomysły , żeby ich przyciągnąć, ale kto się zgodzi, nie mamy wiedzy. W ponad 30 letniej działalności mastersów nikt , nigdy czegoś takiego nie robił. Na razie skupiamy się na pozyskiwaniu incydentalnym sponsorów na jakieś ważne dla nas zawody. Ja nie mówię tu już o sponsoringu samej naszej Federacji Masters . Stawiamy na to , żeby zawody były na jak najwyższym poziomie to wiadomo pieniądze są potrzebne. Wydaje mi się , że radzimy sobie całkiem nieźle. Po przejęciu po 27 latach PF Weteranów ze stanem konta „ 0” doprowadziliśmy po zmianie nazwy na PFPC Masters do przyzwoitej już kwoty idącej w dziesiątki tysięcy złotych na koncie.
AS. Jak planujecie wydawać pieniądze, bo to jest zawsze gorący temat. Aaaaa , zafundowali sobie za nasze, pojechali za nasze, itp.
TW. Aniu, takiego strażnika naszych pieniędzy jakim jest Tomek Miklas to ja życzę każdej federacji.
AS. Ale mamy skarbnika !
TW. Tak skarbnika, ale ja mówię o strażniku. Ani złotówka nie zostanie wydana bez udokumentowania i bez konkretnej potrzeby. Nie ma obaw. Oczywiście, mamy tez konkretne cele , ale przed Mistrzostwami w Raszynie nie chciałbym ich ujawniać. Cały czas rozmawiamy z Tomkiem Miklasem jak te pieniądze spożytkować dla wspólnego dobra. Nie ukrywam, że organizacja ME Masters w Raszynie niesie za sobą duże wydatki, ale także duże korzyści finansowe. Mamy nadzieje na taki przychód , który naprawdę będzie znaczący w ogóle w dziejach Federacji. Jak już będziemy mieć pieniądze po tych Mistrzostwach to zastanowimy się i zaplanujemy dalsze wydatki. Mogę zdradzić , że jednym z wydatków będzie kupno nowoczesnego, elektronicznego systemu sędziowania tylko i wyłącznie dla mastersów.
AS. Tomku, przyszłość polskich mastersów wygląda nieźle.
TW. Chcemy wytyczyć zupełnie nowe standardy nie tylko zawodów krajowych , ale także międzynarodowych i osiągnąć taki poziom, może to zabrzmi nieskromnie, żeby inni robiący zawody po nas musieli mocno się napracować , aby osiągnąć standard jaki wytyczymy. Nie robimy tego przeciwko komuś, robimy to dla mastersiaków na całym świecie i chcemy, żeby po prostu z tego skorzystali. To My jesteśmy dla Nich !!!
AS. Przejdźmy teraz do drażliwego tematu dopingu. Podnoszenie ciężarów jest biczowane za doping. Czy planujecie wprowadzenie testów antydopingowych na zawodach krajowych?
TW. To jest bolączką nie tylko ciężarów. Należy to zwalczać, tyle że na dzień dzisiejszy sytuacja wygląda tak, że bawimy się za własne pieniądze, nie mamy dofinansowania z żadnej strony. Nie ma środków finansowych na walkę z tym. Ja ze swojej strony kilkukrotnie próbowałem nawiązać kontakt z POLADA , wreszcie dyrektor departamentu z którym rozmawiałem wyjaśnił mi, że oni w pierwszej kolejności zajmują się tzw. regularnym sportem a nami to mogą zająć się później i to nie w takim szerokim zakresie. Ja staram się stawiać bardziej na edukację. POLADA sama w sobie budzi respekt i widziałbym jakieś szkolenie z udziałem przedstawiciela tej instytucji. Oczywiście, nie jestem naiwny i nie oczekuję cudów, ale takie działania wydają mi się zasadne. Natomiast na dzień dzisiejszy POLADA nie jest nami zainteresowana.
AS: Na zawodach ME Masters i MŚ Masters mamy testy antydopingowe i kary zawieszenia , także te najsurowsze.
TW: To my się już tym nie zajmujemy to IWF I EWF Masters przysyłają swoich specjalistów z komisji antydopingowej. To jest ujęte w opłacie startowej i część pieniędzy jest przeznaczona na testy antydopingowe. Kwota jaka jest przeznaczana przez EWF i IWF na badania antydopingowe jest wyższa niż startowe na mistrzostwa Polski. Trzeba by było w takim razie podwoić startowe a to niesie za sobą ryzyko zmniejszenie liczby startujących zawodników , bo już mieliśmy taką sytuację na MMP w PC Masters w Piekarach Śląskich i zwyczajnie niektórych zawodników nie stać było na opłacenie startowego. My jako Federacja wyciągnęliśmy pomocną dłoń i umożliwiliśmy starty. Są to przypadki incydentalne. Natomiast, gdybyśmy chcieli wprowadzić testy antydopingowe, wtedy startowe musiałoby wynosić co najmniej 400 złotych, jeśli nie więcej.
AS : Czy planujecie stworzenie ligi oraz punktacji ogólnopolskiej w Pucharze Polski , bo Memoriał J. Jaśniaka Seniora i Memoriał J. Kamińskiego mają rangę Pucharu Polski ?
TW: Tak. To było w moim programie wyborczym. Moim pomysłem jest stworzenie minimum 4 Pucharów Polski ( trzeba spełnić kryteria stawiane przez Zarząd PFPC Masters, aby zawody uzyskały rangę Pucharu Polski) a zawodnik startujący w 3-ech z nic, będzie na 4- tym Grand Prix Pucharu Polski nagradzany w/g zdobytych punktów. Szukamy kandydatów do organizacji Pucharów Polski, którzy spełnią odpowiednie kryteria organizacji takich zawodów.
AS: Czy w związku z finansami , które uzyska PFPC Masters planujecie obóz szkoleniowy?
TW: A tu nie chcę wiele zdradzać, bo będzie się dużo działo. Swój udział w projekcie będzie miał Mariusz Paliświat, Tomek Smykacz i ja. Mogę powiedzieć , że będzie się działo. Zarząd już poznał ogólny zarys i wstępnie zaakceptował. Zgrupowania będą a my jako Federacja będziemy w jakiejś części partycypować w kosztach. Jak mówiłem , nie chcę zdradzać jeszcze wielu szczegółów , ale gwarantuję , że będzie to najwyższy poziom merytorycznej i nowatorskiej wiedzy. Nasi sportowcy Mastersiaki będą zadowoleni. Mogę zdradzić, że będzie to trochę powrót do przeszłości , jak kiedyś, gdy jeździło się na obóz …
AS: Ha, ha kolonie.
TW: Gdzie był reżim. Ludzie za tym tęsknią. Ostrzegam jednak, jeśli ktoś będzie chciał brać udział w takim zgrupowaniu ze względów tylko i wyłącznie towarzyskich, to nie jest to dla niego. Oczywiście towarzysko może być , ale po zajęciach i wykonaniu określonej pracy.
AS: Tomku są teraz rozmaite programy treningowe, cuda na kiju ( często w ogóle nieprzydatne sportowo a tylko marketingowo) są najprzeróżniejsi trenerzy personalni, są treningi medyczne a mnie osobiście wydaje się , że brak zwyczajnych treningów dla ludzi po …no powiedzmy po 50-tce, po ….80 –tce , gdzie już inna regeneracja, inna gospodarka hormonalna, inna elastyczność itp. Itd.
TW: My będziemy chcieli nauczy zawodników patrzenia na siebie. Będzie bardzo dużo merytorycznej i nowatorskiej wiedzy. Wiedzy uczącej, że np. czasem trzeba jednak trochę odpuścić ciężaru, bo wiele osób nie ma samoświadomości swoich ograniczeń.
AS: Tomku, dziękuję bardzo za tę rozmowę. Napawa optymizmem. W rok 2022 wchodzimy z przytupem. Mimo różnych zawirowań warto po prostu robić swoje.
Rozmawiała Anna Sadowska
